Ela i Kamil

W październiku 2012 roku wzięliśmy ślub. Nasz mały kruszynek umocnił naszą miłość do siebie. Jesteśmy szalenie w sobie zakochani i niech ten stan zostanie do końca życia.

Foto: Kochaj.pl

W październiku 2012 roku wzięliśmy ślub. Nasz mały kruszynek jeszcze bardziej umocnił naszą miłość do siebie. Jesteśmy szalenie w sobie zakochani i niech ten stan zostanie do końca życia

A zaczęło się tak... Był styczeń 2010 roku. Zakończył się akurat mój 4-letni, nieudany związek i szczerze mówiąc, nie miałam ochoty na poznawanie nikogo. Po pewnym czasie samotność jednak zaczęła bardzo mi doskwierać. Moja koleżanka z pracy zaczęła namawiać mnie, żebym zalogowała się w internecie na portalu randkowym i tam zaczęła szukać drugiej połowy.

Byłam trochę sceptycznie do tego nastawiona, ale "poszłam za jej namową". Zalogowałam się na portalu. Poznałam tam kilku miłych panów, ale niestety nic nie zaiskrzyło. Nie zrażałam się tym.

W czerwcu, w dzień swoich imienin, zalogowałam się na konto i zobaczyłam, że ktoś wysłał mi zaczepkę. Odesłałam. Następnego dnia kolega napisał do mnie wiadomość, zaczęliśmy rozmawiać.

Po kilku dniach Kamil zaproponował spotkanie. Zgodziłam się. Był 25 czerwca, piękny słoneczny dzień idealny na pierwszą randkę, spotkaliśmy się nad jeziorem. Kamil przyszedł na spotkanie z piękną białą długą różą. Spędziliśmy bardzo miły dzień. Mimo wcześniejszych obaw nie brakowało nam tematów do rozmów. Zaczęliśmy się regularnie spotykać. Ani Kamil, ani ja nie szukaliśmy przelotnej znajomości, potrzebowaliśmy stabilizacji i dlatego oboje chcieliśmy spróbować być razem.

Wszystko szło w bardzo zaskakującym tempie. Po 3 miesiącach znajomości zamieszkaliśmy ze sobą. Może komuś wyda się to idiotyczne, ale serce podpowiadało mi, że tak właśnie mam zrobić. W listopadzie okazało się, że jestem w ciąży i to był dla nas najszczęśliwszy dzień pod słońcem. Niestety życie przyniosło kolejne niespodzianki. Okazało się, że mam zagrożoną ciążę i muszę pójść do szpitala.

Potwornie bałam się tego momentu, bałam się, że nie przetrwamy takiej próby, a jednak, Kamil cały czas był ze mną, w najgorszych dramatycznych momentach życia mojego i naszego dziecka. Kiedy lekarze nie dawali szans na to, że Olek będzie żył. Zawsze był obok mnie i nie opuszczał mnie nawet na krok. Wszystkie cierpienia zostały wynagrodzone, gdy urodziło się nasze szczęście w 23. tygodniu ciąży.

Nasz mały kruszynek jeszcze bardziej umocnił naszą miłość do siebie. W październiku 2012 roku wzięliśmy ślub. Nie wyobrażam sobie życia bez moich cudownych chłopaków, a oni życia beze mnie. Jesteśmy szalenie w sobie zakochani i niech ten stan zostanie do końca życia.

Wszystkim, którzy nie wierzą w miłość od pierwszego wejrzenia, mogę powiedzieć, że taka istnieje i właśnie nas spotkała. I, że warto szukać swoich drugich połówek, bo one na pewno gdzieś są tylko trzeba chcieć je odnaleźć.

Serdecznie pozdrawiamy,

Ela i Kamil

fot. Aga Mikłaszewicz

Źródło:

Zobacz także

Katarzyna i Arkadiusz

Katarzyna i Arkadiusz

We wrześniu 2013 r. Arek zabrał mnie na bardzo romantyczną wycieczkę do Krakowa, gdzie oświadczył mi się...
Ania i Paweł

Ania i Paweł

Nasza pierwsza randka trwała aż pięć godzin. Umówiliśmy się na kawę i ciastko w kawiarni, a potem poszliśmy...
Agnieszka i Marcin

Agnieszka i Marcin

Jesteśmy już trzy miesiące po ślubie, ale przede wszystkim czekamy na potomka! A wszystko dzięki Kochaj.pl (dawniej...
Marzysz o trwałym związku?
Dołącz do Kochaj.pl
Użyj min. 6 znaków (w tym cyfry, dużej i małej litery)

Dlaczego warto?

  • Dołączysz do osób, które szukają trwałego i szczęśliwego związku
  • Codziennie dostajesz propozycje osób, które do Ciebie pasują
  • Poznawanie nowych osób jest ekscytujące