Czy w związku da się wszystko przegadać? Cz. 2

Czy w związku da się wszystko przegadać? Cz. 2

Foto: Shutterstock

Podczas jednego z wakacyjnych wyjazdów, poznałam pewną parę. Nie rozmawiali ze sobą dużo. Moja znajoma, przyglądając się im któregoś wieczoru, szepnęła do mnie: "To się nazywa martwy związek". A ja to zobaczyłam inaczej. Miałam wrażenie, że mimo braku wymiany werbalnej, dzieje się między nimi dużo. Czuło się jakiś rodzaj więzi, bliskości, intymności, jakiejś pozawerbalnej wymiany.

Są pary, dla których rozmowa jest podstawą ich relacji. Tzw. gadanie o wszystkim, ciągła wymiana myśli, emocji i wrażeń, intelektualne porozumienie stanowią fundament ich związku. Nie ma w tym nic złego.

Przeciwnie, uważam, że to bardzo cenne. Chodzi jedynie o to, "aby nie robić z rozmowy przymusu, żeby dopuścić możliwość, że jak się czegoś na bieżąco nie przegada, to nie oznacza, że związek się sypie, zbierają się złogi, w ogóle jest fatalnie" (Agnieszka Iwaszkiewicz).

Jeśli nie rozmowa, to co?

Są pary, które porozumiewają się ze sobą innymi kanałami, niż słowa. Zapominamy, że komunikować się ze sobą nie oznacza tylko mówić do siebie. Komunikatem jest WSZYSTKO. Jego brak (np. nieudzielenie odpowiedzi, nieodpowiedzenie na prośbę, niepodanie ręki na przywitanie, etc.) też daje jakiś przekaz. Porozumiewamy się ze sobą za pomocą mimiki, spojrzenia, tonu głosu, gestów, zachowania, dotyku, seksu.

Miałam kiedyś pacjentkę, która miała pretensje do partnera, że nie potrafi jej pewnych rzeczy powiedzieć. Np. prawie nie mówił, że ją kocha. Raczej też nie przepraszał. Zapytałam ją, czy czuje się kochana. Odpowiedziała, że tak, ponieważ wie, jak jej partner okazuje miłość. Byłam ciekawa jak. Dowiedziałam się, że bardzo się o ukochaną troszczy, dużo dla niej robi, kiedy ma ciężki dzień, potrafi przygotować jej kolację i kąpiel.

- Ale pani ma niedosyt? - zapytałam.

- Tak, ponieważ on mi tego nie mówi. Ja to wiem, ale czasem chciałabym to usłyszeć. Jak ja mu mówię, że go kocham, to on odpowiada "ja ciebie też", ale mi chodzi o to, żeby on to powiedział sam z siebie.

Podobna rzecz miała się z przeprosinami. Partner mojej pacjentki rzadko używał słowa "przepraszam", ale ona doskonale wiedziała, kiedy on miał takie intencje. Przychodził i się przytulał.

Słowa są ważne. Szczególnie niektóre. Warto ich nie żałować, tym bardziej, jeśli wiemy jak istotne jest to dla kogoś, z kim żyjemy. Większość z nas potrzebuje co jakiś czas usłyszeć potwierdzenie tego co już wiemy: że jesteśmy kochani, jedyni i niepowtarzalni. Zachęcam, żeby się tym obdarzać.

Ale uznajmy też, że nie każdy ma równą łatwość z wyrażaniem uczuć poprzez słowa, że są inne sposoby, aby dostrzec miłość czy skruchę w czyiś oczach lub gestach. Przytoczę tu słowa mojego znajomego, który akurat wyrażał swoje zdanie o mężczyznach, ale mam poczucie, że zastosowanie jest szersze: "Faceta poznaje się nie po tym, co mówi, ale po tym, co robi".

Kiedy trzeba rozmawiać?

No dobrze. Rozmowa nie jest panaceum na wszystko. Ma swoje ograniczenia. Ale są sytuacje kiedy rozmawiać trzeba.

1. Gdy masz dzieci

Jeśli jesteś mamą lub tatą, potrzebujesz nauczyć się rozmawiać, ponieważ rozmowa z dziećmi jest koniecznością. Rozmawianie nie tylko kształtuje mowę dziecka, ale też uczy je rozumieć świat, swoje uczucia, zachowania innych. Rozmowa z dzieckiem buduje relację z nim i pokazuje, jak ją budować z innymi.

2. Gdy nie rozmawiacie

Taki paradoks - warto rozmawiać, kiedy nie rozmawiamy. Lub kiedy nasze rozmowy służą jedynie wymianie informacji i ustaleniom kwestii logistyczno-technicznych. W takiej sytuacji rozmowa służy bliskości.

3. Gdy wciąż unikasz rozmowy 

Należy rozmawiać, kiedy zauważamy, że nasze nierozmawianie jest związane z niepokojącą motywacją: lękiem przed ujawnieniem czegoś, chęcią zatajenia, unikaniem, np. tematów trudnych, wycofaniem ze związku w swój świat. W takiej sytuacji rozmowa sprzyja uczciwości, zaangażowaniu i kształtowaniu więzi.

4. Gdy nierozmawianie nie działa

Niektóre pary nie rozmawiają ze sobą dużo, ale mają poczucie, że świetnie się w tym rozumieją. Może być jednak tak, że brak rozmów sprzyja nieporozumieniom. Nie trzeba wszystkiego przegadywać, ale jeśli widzimy, że coś nam zalega i niekorzystnie wpływa na relację - porozmawiać warto. Stara zasada w psychologii mówi: "Jeśli coś nie działa - zmień metodę". Skoro więc zauważasz, że o czymś nie gadacie i to wam nie służy - zainicjuj rozmowę.

5. Gdy partner ma poważne kłopoty 

Miałam pacjenta, który przyszedł, ponieważ martwił się o żonę i nie wiedział, jak jej pomóc. Żona od prawie roku miała kłopoty w pracy. Przypłaciła to depresją - absolutnym wycofaniem ze wszystkiego poza obowiązkami zawodowymi. Całe dnie przesypiała. Dużo paliła i zaczęła spożywać zwiększone ilości alkoholu. Mocno schudła. Odmawiała współżycia i jakichkolwiek rodzinnych aktywności.

Mój pacjent pytał żonę, co się dzieje, ale ona nie podejmowała tematu. Prosiła, żeby dał jej spokój. Więc on odpuszczał. Gdy partner od kilku dni wraca z pracy przygnębiony i nie chce na ten temat rozmawiać, bo twierdzi że "to przejściowe kłopoty, z którymi sobie sam poradzi" - można nie siać paniki i poczekać. Ale nie w sytuacji, kiedy widzimy, że partner jest chory, robi sobie krzywdę i nie umie sobie pomóc. W takiej sytuacji rozmowa służy dobrze rozumianej konfrontacji i pomocy.

6. Gdy dzieje ci się krzywda 

Nie można milczeć w sytuacji przemocy lub czynnego uzależnienia. Trzeba "dać głos", gdy ktoś przekracza twoje granice, gdy cię rani, gdy nie realizuje umowy między wami, gdy Tobą manipuluje, gdy karze cię milczeniem, gdy cię wykorzystuje, nadużywa, oszukuje i w tym podobnych sytuacjach.

7. Tematy bazowe 

Są tematy, których w związku nie unikniesz. Trzeba przegadać to, jak mniej więcej wyobrażasz sobie wasze życie, czy chcesz brać ślub, mieszkać z teściami czy poza miastem, czy chcesz mieć dzieci i jaki styl wychowawczy preferujesz, jak widzisz rolę waszych rodziców, podział obowiązków, emocjonalną odległość między wami, kwestię pieniędzy, spędzania świąt itp. I nie są to oczywiście tematy, które "załatwisz" w jednej rozmowie przy kolacji. To rozmowy na całe życie, do prowadzenia których generalnie was zachęcam. Ale bez naiwnego zakładania, że rozmowa to recepta. Może dużo. Ale nie wszystko.

 

Agata Wilska to psycholog, mediator. Prowadzi indywidualną pomoc psychologiczną i psychoterapię, grupy wsparcia oraz warsztaty rozwoju osobistego. Z zamiłowania radiowiec. Jako konsultant współpracuje z kilkoma rozgłośniami w kraju oraz prowadzi własny Magazyn Psychologiczny "Ego Psychologii". Trener w Centrum Rozwoju Holis.

Źródło:

Zobacz także

Czy w związku da się wszystko przegadać? Cz. 1

Czy w związku da się wszystko przegadać? Cz. 1

Rozmawiać zdecydowanie warto. Ale bardzo ważne jest, abyśmy wiedzieli, po co to robimy. Czasem wydaje się nam,...
Marzysz o trwałym związku?
Dołącz do Kochaj.pl
Użyj min. 6 znaków (w tym cyfry, dużej i małej litery)

Dlaczego warto?

  • Dołączysz do osób, które szukają trwałego i szczęśliwego związku
  • Codziennie dostajesz propozycje osób, które do Ciebie pasują
  • Poznawanie nowych osób jest ekscytujące